Przejdź do treści
Strona główna » BLOG » FARMA DYŃ W POWSINIE – MUSISZ JĄ ODWIEDZIĆ Z DZIECKIEM JESIENIĄ!

FARMA DYŃ W POWSINIE – MUSISZ JĄ ODWIEDZIĆ Z DZIECKIEM JESIENIĄ!

farma dyń w Powsinie

Farma dyń w Powsinie, to miejsce które od narodzin córek staramy się odwiedzać co roku. Ten wpis aktualizuję, o inne zdjecia i świeże informacje, ponieważ po przenoszeniu się na własną domenę, straciłam archiwalną galerię. Jeśli chodzi o pola dyniowe w pobliżu Warszawy, to fajne miejsce i atrakcja dla dzieci i rodziców.

Zainteresuje cię również:

Farma dyń w Powsinie blisko Warszawy

Ze względu na zamieszkanie w stolicy wybraliśmy farmę dyniową najbliżej nas, czyli w okolicach Wilanowa. Adres: Farma dyń w Powsinie ul. Przyczyłkówka 2k Warszawa. 20 minut jazdy samochodem i naszym oczom ukazało się malutkie poletko wypełnione dyniami. Miejsce jest małe, kameralne, dosyć ciasne i dobrze! Dlaczego? Każdy rodzic małego człowieka wie, co to znaczy pościg za maluchem na powichrzeni większej niż kilkadziesiąt metrów, życzę powodzenia.

Główne atrakcje na Farmie dyń w Powsinie :

  • dynie, czyli do wyboru do koloru – można sobie dynię wybrać i zabrać do domu całkiem legalnie, można spełnić swoje fantazje o sesji na dyniowym polu, lub jak ja naiwnie wierzyć, że spotka się Wróżkę Chrzestną, która z konkretnej dyńki wyczaruje karocę i zabierze mnie na bal.
  • króliki – są urocze, mięciutkie, oswojone i można je karmić – nie ukrywam, że specjalnie uzbroiłam naszą rodzinę w marchewki i jabłka, żeby mieć z tego ogromną frajdę.
  • owieczki -okazały się przeurocze i do tego ciągle dawały się rozpieszczać smakołykami, nie tylko Zuza miała zabawę z wrzucania do ich zagrody warzywka, sama znów czułam się jak mała dziewczynka.
Na farmie dyn w Powsinie można kupić wiele rodzajów dyń ozdobnych 🙂
  • świnki – na wstępie uprzedzają nas, że nie dokarmiamy, nie dotykamy i trzymamy się za nimi pół kroku, także no można sobie na świnię popatrzeć.
  • kaczki, kurki i inne, których nazwy nie znam – chodzą swobodnie, gdaczą po swojemu, są doskonałym obiektem do fotografowania i podglądania, my załapaliśmy się na morskie bitwy kaczek w misce z wodą.

Najsłodsza odwiedzajaca farmę dyń w Powsinie 🙂
  • labirynt z siana – tylko dla grup zorganizowanych.
  • kukurydza z pieca, opcja weekendowa ale jakoś nas ominęła.
  • traktor – można wejść, poudawać kierowanie i zrobić kultową fotkę.
  • huśtawki – rozczarowanie dla rodziców,kiedy usiłujesz dziecku pokazać cokolwiek innego…
  • błoto, cala masa można poczuć się jak świnka Peppa.

Mania i Zuzia chętnie korzytsały z bujaki typu gniazdo 🙂

Niedogodności dla wymagających gości

Wybierając się na farmę dyń czytałam, że brakuje gastronomii, dostępu do sanitariów i przewijaka. Uzbrojona w gorące kakao dla Zuzy postanowiłam mimo wszystko przekonać się na własne oczy, co tak ludzie hejtują. Faktycznie przewijaka brak, ale za to ocieplany pawilon, z kanapą do dyspozycji gości – obsługa przemiła sama zachęca by skorzystać w razie potrzeby. WC jest w postaci TOI TOIA. Ze względu na kiepską pogodę zakładaliśmy, że w godzinkę się uwiniemy, jednak ze względu na zwierzątka byliśmy tam dwie godziny i nikt z głodu i pragnienia nie umarł.

„Jazda” traktorem robi wrażenie na dużych i małych gościach 🙂

Przydatne informacje o farmie dyń w Powsinie:

  • Warszawa Powsin ul. Przyczółkowa 2K
  • farma dyniowa jest czynna 7 dni w tygodniu od 9 do 18 w okresie wrzesień-październik,
  • wstęp kosztuje 20 zł za dziecko i osobę dorosłą, dzieci poniżej 1 roku bezpłatnie
  • na farmie może być zimno – jak to w Polsce bywa jesienią, także ubierzcie się ciepło,
  • spodziewajcie się błota -po prostu zimowe obuwie lub kaloszki i cała naprzód,
  • jedzenie dla zwierząt – jest do kupienia na miejscu, ale proponuję uzbroić się w marchewki i jabłka
  • można wejść z „pieskami niegroźnych ras”.

Moje wrażenia z farmy dyń w Powsinie

Zuza była absolutnie zafascynowana nowym miejscem. Huśtawki i zwierzątka wzbudziły największe zainteresowanie, dynie jakoś nieszczególnie. Za to ja zostałam totalnie oczarowana różnorodnością dyń, ich kolorem, rozmiarem i pięknym plenerem do rodzinnej sesji. Mąż potwierdza, że kolorowe dynie robią wrażenie – nawet nie wiedział, że takie są. Przyznam wam się szczerze, że dopiero narodziny drugiej córki dodały mi odwagi by zabierać dzieci wszędzie, gdzie się da, bez względu na warunki pogodowe.

farma dyń w Powsinie

Umówmy się farma dyń w Powsinie nie powala rozmiarem, nie imponuje nowoczesnością i wielością atrakcji, ale właśnie taka powinna być: swojska, naturalna i idealna na spędzenie czasu rodzinnie, z akcentem na sprawienie (sobie) i dziecku radości. Byliście już na dyniowej farmie? Wybieracie się?

Nie przegap nowości na blogu:

 

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
42 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kakaludek.com
5 lat temu

Świetne fotki macie z tej wycieczki! Ludzie czasem mocno przesadzają – farma to farma 😉 Chętnie bym się wybrała z Kakaludkiem, może znajdę jakąś niedaleko

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Kakaludek.com

To prawda, tym bardziej że dziecku za wiele do szczęścia ne potrzeba 🙂

Aleksandra
5 lat temu

Super 🙂 aż się zabrałam za szukanie jakiejś farmy w pobliżu naszego miejsca zamieszkania 🙂

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Aleksandra

koniecznie się zorientuj, masa wrażeń 😛

Magdalena Kocikowska
Magdalena Kocikowska
5 lat temu

Hejka 🙂 Fantastyczne miejsce, można się zaopatrzyć w sezonowe wyroby a przy okazji sporo zobaczyć. Kalosze na nogi i witaj farmo 😀

Nieidealna Anna
5 lat temu

Dokładnie kaloszki i hej przygodo! 🙂

Monika Dudzik
5 lat temu

Rewelacyjne miejsce, kiedyś się tam muszę wybrać, bo kocham dynie:) Fotki piękne, zdecydowanie zachęcają do odwiedzenia farmy;)

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Monika Dudzik

To następnej jesieni można się wybrać razem 🙂

Monika Dudzik
5 lat temu

Jeśli będzie sposobność, to czemu nie?;)

Jola (Yolsh)
5 lat temu

Musiało być bardzo fajnie. Lubię takie miejsca.

PS. Miło, że dodałaś do mnie link. 🙂

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Jola (Yolsh)

Było czadowo, uprzejmie proszę 🙂

Gaba - Turlu Tutu
5 lat temu

Sympatyczne miejsce i jakoś tak amerykańskością zalatuje:P Dokładnie identyczną relację czytałam na amerykańskim blogu:) Się ta Polska nasza robi światowa:)

Nieidealna Anna
5 lat temu

o kurczę to faktycznie nic tylko się cieszyć 😀

Blogierka
5 lat temu

OO, pierwsze słyszę o takich farmach. Ale jakie cudne zdjęcia! I ten uśmiech Zuzi <3

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Blogierka

O to fajnie, że coś nowego się dowiedziałaś 🙂

Blogierka
5 lat temu

No pewnie 🙂

Zaniczka
5 lat temu

Ale cudne miejsce 🙂 pierwsze słyszę o takim czymś. Oczywiście można było kupić dynię.
Jesteście tacy cudni 🙂 :*

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Zaniczka

Dziękujemy, dyńka wliczona w cenę karnetu 🙂

Kobietapo30
5 lat temu

czytałam, widziałam na zdjęciach, ale jeszcze nie byłam 🙂 swietne zdjecia

BasiaK
5 lat temu

Jeszcze nie widziałam tyle dyni w kupie. 🙂 Wyglądają czadersko. 🙂 Twoja rodzinka też. 🙂

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  BasiaK

Dyńka za dyńką i z dyńki wyjść nie może, dziękujemy 🙂

Socjopatka
5 lat temu

Kurczę, już tą farmę dyń widziałam u save the magic moments… za rok na pewno się tam wybiorę. :))

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Socjopatka

Koniecznie bo jest superowo 😀

Justyna - Suspicious Plum

Jejku, jak cudne <3 To są jak najbardziej moje klimaty. A najbardziej zazdroszczę Ci tych pięknych zdjęć!

Nieidealna Anna
5 lat temu

A dziękuję myślę, że to ekstra czas na rodzinny wypad, nie macie daleko 😀

Magda milkii.pl
Magda milkii.pl
5 lat temu

O rany… pogoda idealna jak dla mnie na zwiedzanie takiego miejsca! U nas niestety brakuje takich miejsc.

Nieidealna Anna
5 lat temu

No to zapraszamy do nas 🙂

Nieidealna Anna
5 lat temu

Dziękuję, dzień udany i pełen wrażeń 🙂

Aleksandra Bohojło
5 lat temu

Tak blisko mnie, a nigdy nie byłam z dziećmi. Zwykle jeździmy w drugą stronę do Magdalenki i tam zaopatrujemy się w dynie o różnych kształtach, kolorach i smakach.
Dziękuję Aniu za polecenie ciasteczek. Próbowałaś?

Nieidealna Anna
5 lat temu

Olu proszę uprzejmie, pichcić będę w weekend bo jeszcze nie oporządziłam wielkiej dyni od „Mamy” męża 🙂 A na farmę dyń polecam, twoje pociechy myślę będą uradowane, szczególnie najmłodsza ksieżniczka 🙂

Aleksandra Bohojło
5 lat temu

Z całą pewnością, ale to już w przyszłym roku.

Kat Nems
5 lat temu

genialna na farma dyń, co rok powtarzam sobie, że musze tam pojechać i co rok mi nie wychodzi:)

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Kat Nems

Za rok się zdecyduj to po prostu świetnie spędzony czas 🙂 Masz malucha w rodzinie?

trackback

[…] mocno nie znoszą proponuję zrobić coś zupełnie innego – nowego. Możecie wybrać się na farmę dyń,rel=”nofollow” pójść razem do sali zabaw, na mecz, do filharmonii – wszystko […]

Silver Silver
Silver Silver
5 lat temu

Przyznaję się jestem oficjalnym dyniożercą! Mniam

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Silver Silver

Super, dynia zawsze spoko, nie tylko a talerzu 🙂

Damian Losik Opencaching
Damian Losik Opencaching
5 lat temu

Fajny pomysł na spędzenie czasu i zapewnienie radochy dziecku. 😉

Nieidealna Anna
5 lat temu

Nie wiem kto miał większą radochę, córki czy rodzice 😀

Runoholic.pl
5 lat temu

wygląda na świetne miejsce 😀 szczerze mówiąc nigdy nie słyszałem o tym miejscu, a uwielbiam dynie 🙂

Nieidealna Anna
5 lat temu
Reply to  Runoholic.pl

Hehe to może trzeba zorganizować jakiś dyniowy bieg z okazji Haloween ?:)

trackback

[…] Farma dyń – pomysł na czas z dzieckiem […]

trackback

[…] Farma dyń – pomysł na czas z dzieckiem […]

42
0
Would love your thoughts, please comment.x