Strona główna » BLOG » MÓJ PIERWSZY RAZ NA WROTKACH – CZY DAŁAM RADĘ?

MÓJ PIERWSZY RAZ NA WROTKACH – CZY DAŁAM RADĘ?

pierwszy raz na wrotkach

Pierwszy raz na wrotkach był dla mnie ekscytującym przeżyciem! To jedno z moich dziecięcych marzeń, które udało się spełnić! Od 5 do 31 lipca, można bezpłatnie skorzystać z wrotkarni na dachu Nowej Stacji w Pruszkowie. Wypożyczalnia wrotek wraz z torem są czynne od godziny 11:00 do 19:00. Miła obsługa pomaga dobrać sprzęt i stawiać pierwsze kroki na wrotkach.

To również Cię zainteresuje:

Pierwszy raz na wrotkach – jak było?

Ciężko – to pierwsze co nasuwa się mi na myśl, gdy wspominam początkową jazdę na wrotkach. Błędnie z mężem zakładaliśmy, że skoro potrafimy jeździć na rolkach i łyżwach, to wrotki będą łatwizną. A tu zonk, zaskoczenie! Okazało się, że wszystko działa inaczej. Jeśli odchylimy się na wrotkach do tyłu, pobijemy sobie pupę i zaliczymy spektakularny upadek. Dlaczego? Tracimy równowagę, dlatego zaczynamy z pozycji ugiętych kolan, lekkiego pochylenia w przód. Stopy ustawiamy w literkę V, podobnie jak do chodu pingwina. Pierwszy raz na wrotkach był trudny, męczący, ale sprawił mi ogrom radości.

pierwszy raz na wrotkach
Mój pierwszy raz na wrotkach

Niekoniecznie łatwiejsze niż rolki i łyżwy

Wrotki mają szerzej rozstawione kółka. Mogłoby się wydawać, że jazda na nich będzie łatwiejsza od rolek czy łyżew, ale osobiście tak nie uważam. Być może to kwestia tego, że zaczęłam jazdę na łyżwach jako dziecko. Potem jako nastolatka miałam kontakt z rolkami, a wrotki to mój debiut, totalny pierwszy raz! Jak nauczyć się jeździć na wrotkach? Najlepiej zacząć od modeli rekreacyjnych, takowe znajdziesz we Wrotkarmi na dachu Nowej Stacji w Pruszkowie. Natomiast to co mi się spodobało, to fakt, że wrotki są dostępne w rozmiarach dziecięcych i dorosłych. Cała nasza rodzina rozpoczęła więc swoją przygodę z wrotkami.

pierwszy raz na wrotkach

Jak jeździć na wrotkach?

W jaki sposób opanować sztukę poruszania się wrotkami? Jak nauczyć się jeździć bezpiecznie na wrotkach? Do głowy przychodzily mi różne pomysły, bo zaczęłam tę przygodę w wieku 32 lat! Początkowo sądziłam, że pooglądam filmiki na jutubie, albo stories na insta i coś ogarnę na własną rękę. Ale na szczęście, będać we Wrotkarni, oddaliśmy się w ręce profesjonalistki. Bardzo sympatyczna, otwarta i empatyczna Pani z Wrotkarni Nowej Stacji, wzięła nas więc pod swoje skrzydła. Po pierwsze upewniła się, czy wszyscy mamy prawidłowo (odpowiednio stabilnie i mocno) zawiązane rolki. Po drugie dopilnowała, by każdy z nas miał kask i ochraniacze na ręce i nogi. A potem krok po kroku przeszkoliła nas z poruszania się na wrotkach.

Pod skrzydłami profesjonalistki

Pierwszy raz na wrotkach nie było bolesny, ale traumatyczny. Za to był męczący, wymagajacy i zabawny. Nasza trenerka zadbała o to, by zarówno dzieci (Zuzia lat 6 i Marysia lat 5), jak i dorośli czuli się komfortowo i bezpiecznie. Na pierwszy ogień poszła sztuka wstawania z wrotek. Po zalożeniu sprzetu wypadało by wstać i nie zaliczyć od razu spektakularnej gleby. W tym celu należy więc wstawać z kolan, po jednej nodze (wrotce), uginając kolana i nie przenosząc ciężaru na pięty. Inaczej polecimy do tyłu.

Po kilkukrotnym przećwiczeniu bezpiecznego siadania na pupę i wstawanie na wrotkach z kolan, przyszedł czas na zlapanie równowagi. Koła wrotek „przytulamy” do siebie, krzyżując w literkę „V”. Uginamy kolana, pochylamy się lekko do przodu. Zaczynamy małe kroczki na wrotkach. Zadanie polega na oderwaniu od podłoża wrotki, uniesieniu jej do góry i opuszczeniu na ziemię. To samo robimy z drugą stopą (wrotką), pamiętając o tym, by kroczki robić powoli i by były małe. Na początku dobrze jest się oswoić z czuciem własnej równowagi na wrotkach i nie przesadzać z tempem „sunięcia” i rozszerzaniem kąta wrotek. Dlatego, że im będziemy szerzej rozsuwać wrotki, tym łatwiej stracimy kontrolę nad ciałem i upadniemy.

Ważne rzeczy przy nauce jazdy na wrotkach

Jako zupełna laiczka i początkująca wrotkarka, postanowiłam spisać kilka wskazówek, które mogą być pomocne podczas pierwszego treningu:

  • pamiętaj o kasku i ochraniaczach
  • rekomenduję ochraniacze na kolana, łokcie i nadgarstki, oraz ochronę głowy
  • na wrotkach padamy do przodu, zatrzymując się na kolanach i dłoniach
  • tutaj hamuje się inaczej niż na rolkach, hamulec znajduje się z przodu
  • opieranie ciężaru ciała na piętach, skutkuje upadkiem do tyłu
  • dobrze jest przećwiczyć poprawne upadanie, przodem, bez podwijania wrotek pod siebie, w celu uniknięcia kontuzji
  • metoda małych kroczków jest tutaj kluczowa
  • baw się dobrze, nie zniechęcaj i traktuj to jako coś wystrzałowego dla siebie.

Marysia ogarnęła slalom 🙂
Zuzia również sobie poradziła 🙂

Jak oceniam NASZ pierwszy raz na wrotkach?

Szczerze mówiac, nikt z naszej rodziny nie zakładał, że ta pierwsza próba z wrotkami będzie tak męcząca i da nam porządny wycisk. Można powiedzieć, że pracują tu trochę inne mięśnie, najmocniej wewnętrzna strona ud. Nasza prawie 5-latka Marysia, jakby od niechcenia, od razu opanowała jazdę i zaczęła wymiatać. Dla porównania, gdy ja cieszyłam się z przejechania połowy toru, ona już skręcała i ćwiczyła slalom między słupkami. Zuzia również zaczęła jeździć, ale u niej większy problem stanowi nauka poprawnego padania. Czasem zdarza jej się upaść do tyłu. Z perpsektywy mamy, wygląda to koszmarnie, katastroficznie, wręcz przyprawia mnie to o zawał serca.

pierwszy raz na wrotkach

Mój mąż Paweł równie szybko załapał przemieszczania się na wrotkach i nawet ogarnął hamowanie. Przypomina to trochę telemark ze skoków narciarskich (moje subiektywne skojarzenie). Mówi, że mu się podoba, ale jest męczące i trudniejsze niż rolki. I na koniec ja, czyli szczęśliwa kulka, która nadrabia uśmiechem i entuzjazmem. Powiem tak, 35 kilogramów temu, byłoby lżej i łatwiej, ale jestem z siebie cholenie dumna. Przełamałam się, spróbowałam, będę w lipcu chodzić i na rocznicę ślubu zażyczyłam sobie własne wrotki od męża. Także sprawia mi to ogromną frajdę. Cieszę się, że mam wsparcie rodziny, która też chce chodzić na wrotki. Na moim Instagramie daję znać, jak idą mi kolejne próby jazdy na wrotkach.

pierwszy raz na wrotkach

Jestem ciekawa czy Twój debiut na wrotkach miał już miejsce? Potrafisz jeździć na wrotkach?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *