Strona główna » BLOG » WYSTAWA W POLSCE KRÓLA MACIUSIA – IDEALNA DLA DZIECI I DOROSŁYCH

WYSTAWA W POLSCE KRÓLA MACIUSIA – IDEALNA DLA DZIECI I DOROSŁYCH

Wystawa „W Polsce króla Maciusia. 100-lecie odzyskania niepodległości” to jedna z tych wystaw, która zapada nie tylko w pamięć, ale zostaje również w sercu. Muzeum Polin w Warszawie gościło nas już dwukrotnie, a dziś wybierając zdjęcia do relacji moje córki zapytały, kiedy znowu pojedziemy do Króla Maciusia? Nie potrafię odmówić tej przyjemności Zuzi i Marysi, dlatego w maju ponownie zawitamy w tym wyjątkowym i pięknym miejscu. 

Wystawa „W Polsce króla Maciusia. 100-lecie odzyskania niepodległości” w Muzeum POLIN

Kuratorki Wystawy „W Polsce króla Maciusia” Anna Czerwińska i Tamara Sztyma zadbały o to, by stworzyć pierwszą w Polsce, jak nie w świecie wystawę, w której głos oddajemy dzieciom. Wszytkie elementy wystawy są spójne i dostosowane do potrzeb milusińskich. Setna rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę stała się idealnym pretekstem do stworzenia miejsca, w którym dzieci zrozumieją rolę obywateli w tworzeniu państwa. Przy czym warto zaznaczyć, że wystawa „W Polsce króla Macusia” ukazuje realny wpływ najmłodszych w kształtowaniu naszego państwa. Jest to doskonały przykład, że poprzez zabawę można się dużo nauczyć. Zwiedzając tę wystawę dzieci chłoną niczym gąbka ważne kwestie społeczne i kształtują od początku postawę zaangażowania obywatelskiego. W jaki sposób?

„Król Maciuś jest fajny, mamuś!”

To słowa mojej starszej córki Zuzi. Niech będzie to najlepsza rekomendacja, że wystawa „W Polsce króla Maciusia. 100-lecie odzyskania niepodległości” jest obowiązkowym przystankiem na mapie każdej polskiej rodziny. Nie ma mowy o nudzie, ograniczeniach i wszystkich tych złych stereotypach, kojarzących się z muzeumi! Wystawa „W Polsce króla Maciusia” żyje, i to dosłownie.

Bez ograniczeń wiekowych

Krótki wstęp do książki „Król Maciuś Pierwszy” oraz nota biograficzna Korczaka wprowadzają najmłodszych w klimat wystawy. Nim przekroczą próg, zostają serdecznie przywitani i na zachętę nakładają papierową koronę, by jeszcze mocniej poczuć królewski klimat. Jeśli wydaje się Wam, że maluchy niczego tam nie znajdą jesteście w błędzie. Mania po raz pierwszy na wystawie była mając dwa lata i trzy miesiące. Była maksymalnie zadowolona z naszej wycieczki, a fakt, że słuchanie i oglądanie filmu o wystawie spędziła na bujanym koniku nastroił ją pozytywnie na dalszy czas.

Wystwa „W Polsce króla Maciusia” inna niż wszystkie!

Odwiedzając wystawę nie miałam pojęcia, że czeka nas aż tyle atrakcji! Razem z córkami odkrywaliśmy kolejno tajemnice maszyny do głosowania, kalejdoskop, wagę z wydatkami państwa. Przygotowane gry przestrzenne, eksponaty i zabawy pobudzały wyobraźnię, wierzcie mi na słowo, nie tylko najmłodszych uczestników wystawy „W Polsce króla Maciusia”. Każdy kolejny element naszego zwiedzania skłaniał do refleksji na temat tego, czy władzą powinno się dzielić, co to jest demokracja i jak funkcjonuje państwo. Dziecko mogło w sposób namacalny poczuć i zrozumieć, że zarządzanie Polską jest procesem trudnym i odpowiedzialnym.

Chciałabym podkreślić, kultywując ideę Janusza Korczaka, że naprawdę warto rozmawiać z dzieckiem od samego początku. Pytać, pobudzać fantazję i pozwalać poznawać świat we własnym tempie. Jestem przekonana, że po obejrzeniu wystawy „W Polsce króla Maciusia. 100 – lecie odzyskania niepodległości” zmienisz podejście do własnych dzieci. Okazuje się, że milusińscy rozumieją więcej niż nam się wydaje. Piękne jest to, że dzieci interesuje otaczający nas świat i potrafią swoimi pytaniami skłonić nas dorosłych do refleksji nad tym co naprawdę jest ważne w życiu.

Zerwanie z mitem „dzieci i ryby głosu nie mają”

Nie ma nic bardziej wkurzającego jak moje własne wspomnienia z dzieciństwa, w których dorośli zamykali wszelkie próby rozmowy, do przepraszam za wyrażenie, ale debilnego powiedzenia „dzieci i ryby głosu nie mają”. Całe szczęście Polska ma dziedzictwo Janusza Korczaka, który przypomina, że z dziećmi trzeba rozmawiać o wszystkim.  Ostatnia część wystawy obrazuje efekty rozmowy artystki Izy Rutkowskiej z dziećmi. Temat dotyczył tego, kto dba o państwo na co dzień, owocem czego jest wyjątkowa instalacja.

Wystawa „W Polsce króla Maciusia. 100-lecie odzyskania niepodległościoczami naszych córek

Zuza i Marysia zaskoczyły nas otwartoscią i ciekawością na tematy związane z zarządzaniem państwem i polityką. Dziewczynki od początku wzięły sprawy w swoje ręce i miałam wrażenie, że wystawa „W Polsce króla Maciusia” stworzyła im idealne warunki do samodzielnego zwiedzania i odkrywania świata. Na wystawie nie zabrakło pięknych ściennych ilustracji, obrazujących treść książki Korczaka. Bujane koniki, tunel ze sznurków, najprawdziwsza huśtawka, ogromne klocki, masa rekwizytów, a nawet możliwość przebrania się w rozmaite stroje, to tylko niektóre z atrakcji, ktore przygotowało dla dzieci Muzeum POLIN. Ancymonki zachwyciły się również warsztatami plastycznymi: robieniem maski, malowaniem i dekorowaniem drewnianego „króla Maciusia”, oraz zrobieniem pamiątkowej przypinki.

Muzeum POLIN, robicie to dobrze!

Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem całego tego przedsięwzięcia związanego z wystawą. Bez udawanej skromności i kozery szczerze napiszę Wam, że jest to jedna z najpiękniejszych wystaw, na której miałam okazję być. A ten kto czyta bloga regularnie, wie że odwiedzam dużo tego typu miejsc. Można powiedzieć, że moje wewnętrzne dziecko bardzo mocno uaktywniło się „u Króla Maciusia” i dałam się ponieść własnej wyobraźni.

Z każdym krokiem odkrywałam wraz z mężem kolejne elementy wystawy, zachwycając się nad tym jakie to miejsce jest genialne! Paweł był pod dużym wrażeniem tego, że wsytawa „W Polsce króla Maciusia” zachęca do sięgnięcia po klasykę literatury oraz kształtuje pozytywne wzorce postaw obywatelskich. Mnie urzekła wolność i siła, która bije z tej wystawy. Dziecko ma możliwość na własny sposób eksplorować wystawę, koncentrując się na tym, co najbardziej mu się podoba. Piękne miejsce, niesamowity efekt robi to, że historia miesza się z bardzo nowoczesną formą, która wydaje się być skrojona na miarę.

Przydatne informacje

GODZINY OTWARCIA

poniedziałek | czwartek | piątek

  • muzeum czynne:  10:00–18:00
  • ostatnie wejście na wystawę stałą: 16:00
  • ostatnie wejście na wystawę czasową: 17.30
  • W CZWARTKI WSTĘP NA WYSTAWĘ STAŁĄ I CZASOWĄ JEST BEZPŁATNY

środa | sobota | niedziela

  • muzeum czynne:  10:00–20:00
  • ostatnie wejście na wystawę stałą: 18:00
  • ostatnie wejście na wystawę czasową: 19.30

wtorek

  • muzeum nieczynne dla zwiedzających

Jak zwiedzać wystawę z dzieckiem?

Oprowadzanie z przewodnikiem dla dorosłych

  • Wystawa nie ma ograniczeń wiekowych, Muzeum rekomenduje ją dzieciom w wieku 6-12 lat.
  • Codziennie w godz. 15.00-18.00 otwarte jest miejsce edukacji rodzinnej „U króla Maciusia” – wyjątek stanowią wtorki, kiedy muzeum jest zamknięte dla zwiedzających.
  • Muzeum jest dostosowane do zwiedzania z małymi dziećmi
  • W łazienkach w muzeum znajdziecie przewijaki. Jest też pokój, w którym można w spokoju nakarmić dziecko (poziom -1, obok stanowiska ochrony).
  • Na wystawę można zjechać windą bez problemu zwiedzicie ją z wózkiem. Wózek można też zostawić w szatni.
  • W menu  restauracji znajdziecie dania lubiane przez dzieci, np.: rosół wołowo-drobiowy z makaronem (10 zł) albo medaliony z kurczaka z warzywami oraz ziemniakami lub ryżem lub kaszą (13 zł).

16 komentarzy do “WYSTAWA W POLSCE KRÓLA MACIUSIA – IDEALNA DLA DZIECI I DOROSŁYCH”

  1. Z przyjemnością odwiedzimy wystawę “W Polsce króla Maciusia”, a to dlatego, że w muzeum jeszcze nie byliśmy 🙁 Perspektywa samodzielnego zwiedzania dla dzieci wydaje się super przygodą, a tematyka związana z zarządzaniem państwem jest idealna dla mojej domowej kadry kierowniczej czyli Ignasia i Amelki 🙂 Byłoby cudownie móc wybrać się rodzinnie i pobyć przez chwilę ” W Polsce króla Maciusia ” Pozdrawiam serdecznie, Sylwia.

  2. Z przyjemnością odwiedzimy wystawę “W Polsce króla Maciusia”, a to dlatego, że w muzeum jeszcze nie byliśmy Perspektywa samodzielnego zwiedzania dla dzieci wydaje się super przygodą, a tematyka związana z zarządzaniem państwem jest idealna dla mojej domowej kadry kierowniczej czyli Ignasia , Amelki i Matyldy Byłoby cudownie móc wybrać się rodzinnie i pobyć przez chwilę ” W Polsce króla Maciusia ” Pozdrawiam serdecznie, Sylwia.

  3. Moja rodzina, to jak takie małe Państwo. Chciałabym, aby każdy z jego członków poznał i zobaczył jak trudno rządzić tam, gdzie nikt Cię nie słucha A tak szczerze, chciałabym przenieść się na chwilę tam, gdzie dorosły może poczuć się jak dziecko, a dziecko jak dorosły.

    1. Moje dzieci (bliźniaki) maja 17 miesięcy. W maju postanowiłam co weekend odwiedzac z nimi ciekawe miejsca w Warszawie. Chcę zacząć od Muzeum Polin bo same dobre rzeczy o nich czytam 🙂

  4. Właśnie takich miejsc w Warszawie brakuje, co weekend zastanawiamy się gdzie i jak spędzić wolny czas z wnusiami . Pani propozycja jest bardzo ciekawa , na pewno z niej skorzystamy ,pozdrawiam babcia Gosia z Hanią i Helenką

  5. Super reklama Wystawy i Muzeum ! Już od dawna planujemy wybrać się z naszymi Bliźniaczkami, ale zawsze coś nam wypada Mam nadzieję, że dzięki Tobie nie będziemy mieli wymówek i nareszcie z ogromną przyjemnością doświadczymy tego zaszczytu Gorąco ściskam również Anna – nieidealna

  6. Król Maciuś Pierwszy to książka mojego dzieciństwa. Chciałabym nią zarazić moje pociechy. Próbuję, próbuję, ale jeszcze ciężko stwierdzić, czy się udało. Zaczelam czytać do brzuszka, potem noworodkom, teraz czytam już maluszkom. Niektóre fragmentu znają na pamięć. Czas najwyższy, by namacalnie poznały Króla Maciusia

  7. Pingback: Żywe Dinozaury w Warszawie NieidealnaAnna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *