Strona główna » BLOG » Zabawa z dzieckiem jako furtka do jego świata

Zabawa z dzieckiem jako furtka do jego świata

W poniższym wpisie chciałabym opowiedzieć o tym, jak ważna w życiu każdej rodziny jest zabawa z dzieckiem. Jest ona wspaniałym narzędziem, które umożliwia nam bycie w autentycznym kontakcie z naszymi dziećmi i budowanie więzi. Ponadto, pozwala w przyjemny sposób rozwijać nowe umiejętności, wspierać dzieci w pokonywaniu trudności, budować ich poczucie własnej wartości i rozwijać wewnętrzną motywację do działania. Zabawa jest niezwykle ważna w integracji sensorycznej, to ona definiuje całą sztukę terapii. Postaram się opowiedzieć, dlaczego. Przedstawię też świetną książkę Lawrence’a Cohena pt. „Rodzicielstwo przez zabawę”, która bardzo inspiruje mnie w macierzyństwie oraz w pracy terapeuty integracji sensorycznej.

Przeczytaj również: 

Dlaczego zabawa z dzieckiem jest tak ważna ?

Amerykański psychoterapeuta, dr psychologii Lawrence J. Cohen w swojej książce pisze o tym, że zabawa z dzieckiem jest jednym z podstawowych sposobów komunikacji, uczenia się i wspólnego doświadczania świata. Pozwala wejść do świata malucha na jego własnych warunkach, zbudować bliskość, dziecięcą pewność siebie i relację.  Umożliwia dotarcie do miejsca, w którym dzieci są radosne, zaangażowane, twórcze i chętne do współpracy. Jest też dziecięcym sposobem na oswajanie i odkrywanie świata. Umiejętnie wykorzystana wspiera także najmłodszych w dochodzeniu do siebie po życiowych porażkach. Świat zabawy jest przed dziećmi zawsze otwarty a ich wyobraźnia i zdolność kreacji zachwycają mnie każdego dnia. W dalszej części przeczytacie o funkcjach zabawy, które są według mnie ważne.

Zabawa z dzieckiem pomaga w radzeniu sobie z trudnymi emocjami i wspiera regulację poziomu pobudzenia.

Układ nerwowy dzieci nie jest w pełni dojrzały, potrzebują one naszego wsparcia w regulacji emocji, nazwaniu ich i zrozumieniu. Pamiętajmy, że nasz dorosły język nie zawsze jest dla nich zrozumiały a zabawa otwiera liczne możliwości znalezienia wspólnego kanału komunikacji. Bardzo spodobał mi się jeden z przykładów zabawy z książki Cohena. Wspomina on o swojej znajomej, która urodziła trzecie dziecko a dwójka starszych dzieci miała trudności z akceptacją zmian. Stały się bardziej „przylepne”, domagały się więcej uwagi przekonane o tym, że niemowlę odbiera im mamę. Miały trudności z regulacją pojawiających się trudnych emocji. Kobieta ta wymyśliła zabawę, która mnie urzekła i wykorzystuję ją chętnie u siebie w domu. Nazwała ją zabawą w wypełnienie miłością. Brała na kolana każde ze swoich dzieci i mówiła, że teraz wypełni je miłością mamy. Zaczynała od paluszków u stóp i szła w górę, kończąc całusem w czubek głowy.

zabawa z dzieckiem

U nas wygląda to tak, że masuję Synka siedzącego u mnie na kolanach, dociskając kolejno każdą część jego ciała. Przytulam go do siebie i pytam, czy czuje tę miłość i czy chce poczuć ją mocniej. Wtedy zwiększam siłę nacisku. Robimy to także na piłce, dodatkowo kołysząc się delikatnie „w rytm miłości”. Czasem też śpiewam lub nucę, którąś z naszych ulubionych piosenek/melodii. Sięgam do tej zabawy, gdy widzę, że coś dla mojego Synka jest trudne lub jest tak bardzo pobudzony, że trudno mu jest optymalnie funkcjonować. To bardzo pomaga nam obojgu pozostać w kontakcie, mimo, że emocje szaleją a mnie chroni przed „zarażeniem się” jego trudnymi emocjami. W zabawie tej wykorzystuję bodźce sensoryczne o działaniu regulującym poziom pobudzenia: głęboki docisk, rytmiczne kołysanie i kojące dźwięki. Więcej przykładów zabaw sensorycznych, które można wykorzystać, żeby pomóc dziecku wyciszyć się, przedstawię szerzej w kolejnym wpisie.

Budowanie więzi i relacji poprzez zabawę z dzieckiem

Zabawa z dzieckiem jest przyjęciem zaproszenia do jego świata, w którym możemy poznać się bliżej, dowiedzieć się wielu rzeczy o dziecku, które być może trudno mu jest wyrazić w dorosły sposób. Podoba mi się to, co pisze Cohen:

„ Zabronić dziecku zabawy to tak, jakby pozbawić dorosłego mowy i zdolności myślenia. Kontrolować każdą chwilę zabawy to tak, jakby cenzurować każde słowo”.

Pamiętam, jak zaczynałam pracę kilka lat temu, nie mając za bardzo doświadczenia w zabawie z dziećmi. Wymyślałam przeróżne zabawy, żeby uatrakcyjnić terapię i byłam bardzo sfrustrowana, gdy nie szły według mojego planu. Teraz już mam trochę większe doświadczenie i wspaniałego nauczyciela pokory na co dzień w postaci mojego Syna. Cały czas uczę się jak mniej mówić a więcej słuchać. Staram się mniej kontrolować a pozostawiać więcej przestrzeni dziecięcej wyobraźni. Uczę się też pomagać wystarczająco dużo, żeby maksymalizować sukces dziecka, ale jednocześnie nie zabierać mu satysfakcji z własnej sprawczości.  To niełatwe, ale jest to jedyna szansa, żeby uchwycić wiele istotnych informacji o dziecku, które przekazuje nam w swoim języku zabawy. Czasem trudno jest nam dorosłym zejść na podłogę, rozluźnić się i zaangażować w zabawę.

Oluś gotuje z tatą najlepszą zupę na świecie.
Czasem dołączenie do zabawy na zasadach dziecka nie jest zbyt wygodne;)

Oswajanie w zabawie z dzieckiem tego, co nowe i trudne

Zabawa pomagała też nam, gdy Oluś około 2 r.ż. wkroczył w okres tzw. neofobii żywieniowej. Z rozkosznego maluszka jedzącego z apetytem niemal wszystko, zaczął zamieniać się w dziecko, które wielu rzeczy nie chciało spróbować a nawet widzieć w pobliżu swojego talerza. Starałam się zmienić moje nastawienie do posiłków i przesunąć akcent z celu krótkoterminowego, jakim jest to, co i w jakiej ilości zje teraz moje dziecko na cel długoterminowy w postaci kształtowania pozytywnej relacji z jedzeniem. Doświadczyłam tego, jakim stresem dla rodzica jest niechęć dziecka do jedzenia. Skupiłam się na przyjaznej atmosferze przy stole, starałam się rozluźnić, pozwalałam eksperymentować w kuchni, bawić się jedzeniem, bez presji na to, co faktycznie będzie spróbowane, zjedzone. I zadziałało. Teraz mamy w domu niezłego smakosza. W tym przypadku zabawa z dzieckiem pomogła oswajać jedzenie. Więcej na temat pozytywnego żywienia przeczytacie na blogu Zuzanny Anteckiej. Jest to kopalnia rzetelnej wiedzy.

zabawa z dzieckiem
Pan Kalafiorek jedzie ziemniaczano-marchewkowym samochodem

Zabawa z dzieckiem rozwija jego kreatywność

Jeśli pozwolimy dzieciom na realizację ich pomysłów, nierzadko zadziwiających, może się okazać, że sami dużo się nauczymy. Dzieci potrafią zrobić coś z niczego i wykorzystać najprostszy przedmiot na wiele sposobów. Docenianie pomysłów dziecka zachęca je do tworzenia i daje solidne podstawy pod rozwój jego kreatywności. W terapii często obserwuję, że dzieci chętniej się angażują jeśli pomysł pochodzi od nich. Wymaga to często ode mnie dużej pomysłowości i elastyczności, żeby tak dostosować środowisko, aby jednocześnie zrealizować mój cel terapii. W zabawach w domu też staram się dawać Olusiowi dużo przestrzeni na jego pomysły. Nie ukrywam, że czasem bywa to niełatwe i wiąże się ze sporym bałaganem.

zabawa z dzieckiem
Mamusiu a może zamoczymy stópki ?
zabawa z dzieckiem
A może zrobimy traktor jak Kicia Kocia i Pacek?
zabawa z dzieckiem
Rysowanie z tatą pojazdów patykami, kamieniami i szyszkami na leśnej ścieżce

Budowanie pozytywnego obrazu samego siebie w zabawie

Cohen pisze też o tym, że wchodząc w interakcję z dzieckiem sprawiamy, że czuje się ono kochane, chciane, szanowane i doceniane. To z pewnością buduje jego pozytywny obraz siebie. Jedną z form interakcji z dzieckiem jest właśnie zabawa. Poza tym, zabawa z dzieckiem stwarza wiele okazji do akcentowania jego mocnych stron, pokazywania mu, że jest dobre w czymś, potrafi zrobić wiele samodzielnie i osiągać sukces.

zabawa z dzieckiem
Łowienie ryb z Tatą. Oluś jest bardzo dumny z siebie, gdy robi bierze udział w „dorosłych czynnościach”

Kształtowanie wrażliwości i miłości do natury poprzez zabawę z dzieckiem

Zabawy z dzieckiem w lesie, w parku, na łące umożliwiają bliski kontakt z naturą, relaksację oraz obserwację zmienności środowiska wraz z cyklem pór roku. Dzieci są niezwykle uważnymi i ciekawymi obserwatorami przyrody. Docenią każdy napotkany kamyk, listek, szyszkę, norkę. Z zaciekawieniem wsłuchują się w otaczające je dźwięki. Jeśli tylko damy się zaprosić do ich świata możemy czerpać wiele korzyści z tak uważnego zanurzenia się w przyrodzie. Warto pozwolić dziecku zostać naszym przewodnikiem po świecie uważnej obserwacji. Wierzę, że rodzinne obcowanie z naturą uczy nas i nasze dzieci wrażliwości, empatii, szacunku i wdzięczności. Myślę, że są to niezwykle cenne wartości.

zabawa z dzieckiem
Oluś z zaciekawieniem ogląda spróchniałą brzozę
zabawa z dzieckiem
Obserwacja owadów na łące

Nauka i poznawanie świata oraz zdobywanie i doskonalenie umiejętności w zabawie z dzieckiem

Nie znam lepszego sposobu nauki niż nauka przez zabawę. Tak jak pisałam wcześniej, cytując Cohena, dzieci w zabawie są radosne, twórcze, zaangażowane i chętne do współpracy. Czy taki zestaw cech nie charakteryzuje wzorowego ucznia? Ponadto, zabawa umożliwia doświadczanie świata wszystkimi zmysłami. W związku z tym aktywuje i toruje mnóstwo połączeń synaptycznych w mózgu, czyniąc naukę niezwykle efektywną. Radosna atmosfera towarzysząca zabawie sprzyja także zdobywaniu nowych umiejętności. Może również wspierać w doskonaleniu umiejętności, które nie przychodzą dziecku zbyt łatwo.

zabawa z dzieckiem
Czy ta biedronka umie latać?
Kto mieszka w tej dziurze?
zabawa z dzieckiem
„Mamusiu, zrobimy zimę”? Podczas zabawy rozmawialiśmy o tym, co jedzą zwierzęta, gdzie mieszkają i jak możemy im pomagać zimą.

Sztuka terapii poprzez zabawę z dzieckiem w oparciu o teorię integracji sensorycznej

Ci z Was, którzy mieli okazję przyglądać się sesji terapii integracji sensorycznej zapewne odnieśli wrażenie, że wygląda ona jak przyjemna, radosna zabawa w sali pełnej różnych ciekawych sprzętów. Są tam huśtawki, trapezy, piłki, worki, pufy i poduchy, tunele, beczki, klocki konstrukcyjne, basen z piłkami, deskorolka, równoważnia i wiele innych…Twórczyni teorii integracji sensorycznej, Dr A. Jean Ayres napisała w swojej książce tak:

Jeśli terapeuta wykonuje swoją pracę skutecznie a układ nerwowy dziecka jest coraz lepiej zorganizowany, zajęcia wyglądają tak, jakby dziecko się po prostu bawiło”

Jak wykorzystuje się zabawę z dzieckiem w terapii integracji sensorycznej?

Powyższy cytat to właśnie kwintesencja całej sztuki terapii integracji sensorycznej. Pod przykrywką tej wesołej zabawy kryje się jednak dogłębna analiza i wnioskowanie kliniczne. Terapeuta cały czas ocenia wnikliwie reakcje adaptacyjne dziecka. Są to oznaki tego, że dostarczane w terapii bodźce sensoryczne są prawidłowo przez nie przetwarzane. Jest to terapia, w której nie da się przygotować sobie konspektu pracy i podążać za nim. Trzeba raczej cały czas podążać za wskazówkami, które w danej chwili wysyła nam dziecko. Dr Ayres napisała:

Terapeuta, obserwując dziecko, zestawia informacje na jego temat z doświadczeniami z innymi dziećmi o podobnych dysfunkcjach, z pracami publikowanymi przez terapeutów na całym świecie oraz wynikami badań neurobiologów. Może się wydawać, że terapeuta po prostu bawi się z dzieckiem. W rzeczywistości bardzo ciężko pracuje na to, żeby „zabawa” poprawiła funkcjonowanie układu nerwowego małego Pacjenta, co wymaga rozległej wiedzy, wyobraźni oraz dużej wrażliwości ze strony terapeuty”.

Czym powinna się charakteryzować terapeutyczna zabawa z dzieckiem?

              Podoba mi się też sposób, w jaki o zabawie pisze Lucy Jane Miller – terapeutka zajęciowa i naukowiec, profesor medycyny rehabilitacyjnej i pediatrii, kierująca ośrodkiem STAR (Sensory Therapies and Research). W ośrodku tym zabawa także jest istotą terapii. Opisując ją, Lucy Miller używa akronimu zabawa SMART. Jego rozwinięcie wiele znaczy:

S – Sensory- sensoryczna,

M – Motor – motoryczna,

A – Attuned – dostrojona do dziecka,

R – Relationship –rich – wzbogacająca relację,

T – Time – zapewniająca wspólny czas,

Jak naukowcy definiują terapię integracji sensorycznej wg ASI®?

Grupa naukowców pracujących nad rozwojem terapii integracji sensorycznej oraz nad badaniami klinicznymi skuteczności tej terapii opracowała narzędzie pozwalające ocenić, czy dana terapia jest zgodna z oryginalną teorią integracji sensorycznej wg Ayres. Narzędzie to nazywa się ASIFM (Ayres Sensory Integration Fidelity Measure). Użycie tejże miary zgodności terapii umożliwia rzetelność i  powtarzalność w badaniach klinicznych. Określa ona bowiem, co konkretnie rozumiemy poprzez terapię integracji sensorycznej wg Ayres. Opisuje jak i przez kogo powinna być prowadzona, w jakiej i jak wyposażonej sali, jak powinien wyglądać proces oceny klinicznej, komunikacji z rodzicami i nauczycielami . Określa także bardzo dokładnie, jakie warunki musi spełniać sama terapia. Piszę o tym, ponieważ narzędzie to także odnosi się do kilku aspektów zabawy z dzieckiem w terapii, o których pisałam wyżej. Wg ASIFM  w terapii integracji sensorycznej konieczne są, m.in.:

  • współpraca terapeuty z dzieckiem w wyborze aktywności,
  • odpowiednie dostosowanie poziomu trudności aktywności, tak aby były one wyzwaniem, ale jednocześnie umożliwiały osiągnięcie sukcesu,
  • wspieranie wewnętrznej motywacji dziecka do zabawy,
  • tworzenie więzi terapeutycznej,
  • osiąganie oraz utrzymywanie optymalnego poziomu pobudzenia dziecka.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że udało mi się wytłumaczyć, dlaczego jako terapeutka i mama tak bardzo skupiam się na zabawie z dziećmi. Wiem, że często nie mamy siły, jesteśmy zmęczeni i przytłoczeni obowiązkami. Zabawa nas nudzi. Ja też tak mam. Gdy widzę, że mój Syn idzie po samochody to mam ochotę uciekać, gdzie pieprz rośnie. Mimo to, wierzę, że warto dać się czasem zaprosić do zabawy na zasadach dziecka i być z nim na 100%. Zabawa to nie musi być jakiś konkretny czas, o określonej formie. Może to być po prostu śmieszny gest, mina lub zabawna forma komunikacji. Wprowadza to radość i rozluźnienie w codzienność i ułatwia radzenie sobie z trudnymi sytuacjami. Z dwulatkiem miewam takich sytuacji mnóstwo. Zabawa często ratuje mnie z opresji. Mam wrażenie, że w książce Cohena zabawa potraktowana jest po prostu jako sposób myślenia oraz styl  bycia i interakcji, którego elementy dosyć łatwo można wprowadzić w swoim życiu.

Bibliografia:

  1. A. Jean Ayres. Dziecko a integracja sensoryczna. Wydawnictwo Harmonia. Gdańsk 2016
  2. Lucy Jane Miller. Dziecko w świecie doznań. Wydawnictwo Harmonia. Gdańsk 2016
  3. Lawrence J. Cohen. Rodzicielstwo przez zabawę. Wydawnictwo Mamania. Warszawa 2012
  4. https://www.cl-asi.org/resources webinar: Dr Melisa Kaye, EdD, OTR/L.  The Fidelity Measure.
  5. Carol Stock Kranowitz. Nie-zgrane dziecko w świecie gier i zabaw. Grupa Wydawnicza Harmonia. Gdańsk 2018
  6. L. Diane Parham, Susanne Smith Roley, Teresa A. May-Benson et al. Development of a Fidelity Measure for Research on the Effectiveness of the Ayres Sensory Integration Intervention. The American Journal of Occupational Therapy. March/April 2011, vol 65, numer 2 https://doi.org/10.5014/ajot.2011.000745

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *